
Po ulewach na skarpie przy drodze krajowej nr 53, tuż za mostem na Różanicy, powstała duża wyrwa. Mieszkańcy zgłosili sprawę radnemu Dariuszowi Banaszkowi, zwracając uwagę na bezpieczeństwo osób, które chodzą poboczem. W odpowiedzi na jego interpelację gmina poinformowała o tymczasowym zabezpieczeniu tego miejsca. Nie podała jednak konkretnego terminu naprawy.
REKLAMA
Ziemia osunęła się po prawej stronie drogi, patrząc w kierunku Ostrołęki. Uszkodzony został również odpływ, którym woda deszczowa spływa do Różanicy. Banaszek, radny Rady Miejskiej w Różanie, opisał sytuację w interpelacji z 26 października 2026 roku, skierowanej do burmistrza Piotra Świderskiego. Urząd Gminy w Różanie otrzymał ją dwa dni później. Do interpelacji radny dołączył pięć zdjęć.
- Według zgłoszeń, chodzenie tym poboczem (w szczególności po zmroku) grozi niebezpieczeństwem, a kolejne opady mogą pogłębić uszkodzenie - napisał Banaszek.
Radny chciał ustalić, czy Urząd Gminy w Różanie wiedział wcześniej o uszkodzeniu i czy zgłosił je zarządcy drogi. Jeśli tak, prosił o podanie daty oraz przekazanie kopii zgłoszenia. Pytał również, do kogo należy uszkodzony odpływ, czy jest częścią gminnej sieci i jakie działania podjęto lub zaplanowano w sprawie zabezpieczenia miejsca oraz naprawy. Chciał także wiedzieć, czy w razie braku szybkiej reakcji drogowców gmina mogłaby w porozumieniu z nimi tymczasowo zabezpieczyć teren.
Odpowiedzi udzielił 3 listopada Marek Osiecki, zastępca burmistrza i sekretarz gminy Różan. Jak wyjaśnił, po otrzymaniu pisemnej informacji o uszkodzeniu urząd od razu powiadomił drogowców telefonicznie. Następnie, 29 października, pracownik urzędu osobiście rozmawiał w tej sprawie z przedstawicielem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z Rejonu w Ostrołęce.
Osiecki wyjaśnił w odpowiedzi na interpelację, że uszkodzony odpływ znajduje się na gruncie Skarbu Państwa, którym zarządza warszawski oddział GDDKiA za pośrednictwem Rejonu w Ostrołęce. Odpływ nie jest częścią gminnej sieci odprowadzającej deszczówkę. Zastępca burmistrza zaznaczył, że gmina nie ma uprawnień do samodzielnego zabezpieczenia tego miejsca ani naprawy uszkodzeń. Przekazał również radnemu informację o działaniach drogowców.
- Z informacji przekazanej przez GDDKiA teren został czasowo zabezpieczony, jest monitorowany i w najszybszym możliwym czasie uszkodzenia zostaną usunięte i naprawione - napisał Osiecki.
Na zakończenie zastępca burmistrza poprosił radnego, by w przyszłości podobne uszkodzenia zgłaszał w pierwszej kolejności telefonicznie lub osobiście w Urzędzie Gminy w Różanie. Jak wyjaśnił, pozwoli to pracownikom szybciej przekazać informację właściwemu zarządcy drogi i przyspieszyć usunięcie uszkodzeń.
Na zdjęciu: Marek Osiecki, zastępca burmistrza i sekretarz gminy Różan.
| Wyświetleń: 627 | komentarze: 0 | 11:56, 08.11.2026r. | ![]() |