
Czesław Wójcik pomógł młodym piłkarzom Victorii Różan zmienić zespół, który regularnie przegrywał, w drużynę potrafiącą wygrywać. Dawny piłkarz i trener zmarł 9 kwietnia 2026 roku w wieku 78 lat. Przed Wszystkimi Świętymi wracamy do wspomnienia Piotra Świderskiego, jednego z jego zawodników.
REKLAMA
Wspomnienie o dawnym trenerze opublikował po jego śmierci burmistrz Różana Piotr Świderski.
Jak opisywał Świderski, był to okres pomiędzy działalnością Olimpii Różan a powstaniem obecnego FC 2012 Różan. Na początku XXI wieku w mieście działała Victoria Różan, występująca w Powiatowej Lidze Piłki Nożnej.
Młodym zawodnikom nie brakowało chęci do gry, ale regularnie przegrywali. Ze wspomnienia burmistrza wynika, że zespół potrzebował trenera, który uporządkuje grę i dobierze piłkarzom odpowiednie pozycje.
Zawodnicy zwrócili się wtedy do Czesława Wójcika. Początkowo podchodził do pomysłu z rezerwą, jednak ostatecznie zaprosił ich na trening na stadionie.
Pierwsze zajęcia mocno zapadły Świderskiemu w pamięć. Jak wspominał, nigdy wcześniej ani później nie miał tak silnych zakwasów. Z czasem przyszły też wyniki. Według jego relacji po kilku tygodniach drużyna zaczęła remisować i wygrywać, a zawodnicy walczyli do końca spotkań.
- Pan Czesław był ojcem chłopaków z blokowiska - napisał Piotr Świderski w pożegnaniu dawnego trenera.
Czesław Wójcik został pochowany na cmentarzu parafialnym w Różanie. Świderski podkreślił, że dzięki piłce nożnej poznał go bliżej.
- Przez piłkę nożną zapamiętam go na zawsze - napisał burmistrz Różana.
| Wyświetleń: 0 | komentarze: 0 | 10:57, 01.11.2026r. | ![]() |