
30 października 1945 r. zginął Roman Dziemieszkiewicz „Adam”, „Pogoda”, żołnierz podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, dowódca akcji na areszt Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krasnosielcu.
REKLAMA
Taką notkę przygotował w rocznicę śmierci Romana Dziemieszkiewicza Instytut Pamięci Narodowej.
Mija 81. rocznica śmierci Romana Dziemieszkiewicza „Pogody” - żołnierza podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego, komendanta Powiatu NSZ Ostrołęka i Powiatu NSZ Ciechanów (Okręg II NSZ Mazowsze Północne), dowódcy akcji na areszt Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krasnosielcu, w trakcie której uwolniono 42 działaczy AK i NSZ.
Roman Dziemieszkiewicz urodził się w 1918 r. jako najstarsze z dzieci Stefanii ze Świerczewskich i Adama Dziemieszkiewicza. Rodzina ojca wywodziła się z powiatu orszańskiego. W 1918 r., ze względu na wydarzenia rewolucji październikowej i antybolszewickie nastawienie ojca - żołnierza Białej Armii - przeprowadzili się do rodzinnej miejscowości matki - Zagroby-Zakrzewo, zaś w 1929 r. zamieszkali w Zambrowie, gdzie ojciec pracował w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty. Wówczas urodziło się młodsze rodzeństwo Romana - siostra Eugenia (ur. 1921 r.) oraz bracia: Mieczysław (ur. 1925 r.) i Jerzy (ur. 1931 r.).
Zgodnie z zeznaniami matki, Stefanii Dziemieszkiewiczowej, złożonymi w trakcie śledztwa w 1950 r., spisanymi przez funkcjonariusza urzędu bezpieczeństwa, Roman „skończył 7 oddziałów szkoły pow., 3 lata szkoły rzemieślniczej w Ostrołęce i 1½ roku szkoły lotniczej na Okęciu w Warszawie, po którym poszedł w 1937 r. na ochotnika do lotnictwa”.
W czasie wojny rodzina została wywieziona do Makowa Mazowieckiego. Roman pracował jako mechanik w różnych firmach niemieckich w Ciechanowie, Makowie i w Łomży. Jesienią 1944 r., podczas ewakuacji Makowa, wyjechali do miejscowości Ciemniewo w powiecie ciechanowskim, a od lutego 1945 r. zamieszkali w Ciechanowie przy ul. Płońskiej.
W maju 1945 r. Roman i Mieczysław opuścili Ciechanów. Zgodnie z zeznaniami ich matki zamierzali przenieść się wraz z nią do Wrocławia. Wszelkie plany, rzeczywiste lub nie, przerwała informacja o jego śmierci. Roman Dziemieszkiewicz zginął 30 października 1945 r.
Istnieje kilka wersji wydarzeń opisujących jego śmierć, różniących się zarówno datą, jak i okolicznościami samego wydarzenia. Zgodnie z najbardziej znaną, został zastrzelony przez żołnierzy sowieckich na dworcu lub w okolicach dworca kolejowego w Ciechanowie, gdy stanął w obronie napastowanej dziewczyny bądź (według innego przekazu) dobytku swojego (buty) lub innych obrabowywanych ludzi. Inne wersje mówią, że „Pogoda” poniósł śmierć z rąk żołnierzy sowieckich, którzy zamierzali ukraść mu rower na drodze prowadzącej z Ciechanowa do Płońska (w tym w okolicy miejscowości Sokołówek), bądź że zginął w starciu z grupą żołnierzy Wojska Polskiego w Ciechanowie. Grób Romana Dziemieszkiewicza znajduje się na cmentarzu parafialnym przy ul. Płońskiej w Ciechanowie.
| Wyświetleń: 28 | komentarze: 0 | 21:23, 30.10.2026r. | ![]() |