
Anna Gołota pracuje w szpitalu. Jest też miejską radną. Ma pasję, która sprawia jej olbrzymią frajdę. Szyje torby, plecaki, poduszki... Piękna to robota, trzeba przyznać. A my chętnie pokazujemy ludzi z pasją!
REKLAMA
Dzieło jej rąk mieliśmy okazję podziwiać podczas Powiatowego Dnia Seniora w Makowie Mazowieckim, 10 października 2026.
- Szyję, także na specjalne zamówienia. Sąsiadki córka pożegnała się ze swoim ulubionym zwierzątkiem - szczurkiem. I uszyłam torbę, na którym było zdjęcie zwierzątka. Ta torba poleciała do Australii - opowiada twórczyni. - To wspaniałe, że teraz są możliwości personalizowania produktu.
A jak się ta jej przygoda z szyciem zaczęła?
- Z maszyną do szycia miałam do czynienia jako dziecko - podczas wakacji na wsi u cioci, ale potem miałam długą przerwę - mówi.
Do szycia wróciła w czasie pandemii. Zaczęła od maseczek, ale szybko sięgnęła po inne projekty.
- Bo trzeba było coś robić w tym trudnym czasie, żeby chronić swoją psychikę. Znalazłam w internecie wzór torby i spróbowałam ją uszyć. Pierwsza torba była dla mojej siostry na urodziny. I tak się zaczęła się moja przygoda z szyciem toreb i plecaków. A potem doszły także poduszki, torbo-plecaki.
| Wyświetleń: 196 | komentarze: 0 | 15:15, 15.10.2026r. | ![]() |