
Do władz Powiatu Makowskiego wpłynęła petycja mieszkańców Wólki Łukowskiej w gminie Karniewo w sprawie zmiany trasy przejazdu autobusu. O piśmie mówił podczas sesji Rady Powiatu Mirosław Augustyniak, starosta makowski. Wyjaśnił, dlaczego powiat nie może od razu zmienić przebiegu linii. Przedstawił również propozycję, która ma ułatwić uczniom powrót po lekcjach.
REKLAMA
Przygotowując rozkład jazdy na 2026 rok, powiat zbierał uwagi i propozycje dotyczące autobusowych połączeń. Trasy uzupełniano wówczas o miejscowości wskazywane przez mieszkańców oraz radnych.
- Nie zbagatelizowałem żadnego wniosku - powiedział Mirosław Augustyniak.
Starosta porównał obecną komunikację z połączeniami funkcjonującymi w 2024 roku. Powiat miał wtedy o połowę mniej linii i nie obsługiwał żadnej trasy międzypowiatowej. Obecnie autobusy docierają do dwukrotnie większej liczby miejscowości. Dopłata powiatu do jednego kilometra przejazdu zmniejszyła się z 70 do 34 groszy.
Petycja mieszkańców Wólki Łukowskiej wpłynęła po ustaleniu rozkładu na 2026 rok.
- Jesteśmy w trudnej sytuacji, ponieważ samodzielnie nie możemy zmieniać sobie tras. Możemy zmienić godziny przejazdu, natomiast trasy zmienić nie możemy - wyjaśnił Mirosław Augustyniak.
Linia jest objęta dofinansowaniem z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. W obecnym rozkładzie powiat może zmieniać jedynie godziny przejazdów i odjazdów.
Obowiązujące zasady Augustyniak zestawił ze sposobem organizowania przewozów w przeszłości.
- Ja wiem, że ten budynek pamięta różne czasy, że jednoosobowo też można było coś zarządzić. Zadzwonić do towarzysza dyrektora PKS-u i powiedzieć, jak ma autobus jeździć, ale te czasy już minęły, szanowni państwo, i działamy w określonych ramach prawnych - zaznaczył starosta.
O możliwych zmianach dotyczących Wólki Łukowskiej starosta mówił w kontekście kursu rozpoczynającego się obecnie o godz. 12.20.
- Stricte uwzględnienie tej miejscowości może być możliwe już po nowym roku, ale nie ukrywam, będę walczył o to, żeby ten jeden kurs, który jest o godzinie 12.20, był później - zapowiedział Mirosław Augustyniak.
Późniejsza godzina ma umożliwić uczniom powrót po zakończeniu zajęć. Starosta przyznał, że wiele lekcji kończy się obecnie po ośmiu godzinach, nie po siedmiu. Zamierza omówić tę sytuację z dyrektorami szkół.
Zmiana zależy również od możliwości przewoźnika, który dysponuje określoną liczbą kierowców. Powiat nie może narzucić mu nowej godziny przejazdu.
Obecny rozkład został ułożony z uwzględnieniem zajęć w szkołach w Makowie Mazowieckim, Różanie oraz Krasnosielcu. Autobusy mają przywozić uczniów przed lekcjami rozpoczynającymi się o godz. 8.00 i umożliwiać im powrót po zakończeniu nauki.
Przy ustalaniu godzin kursów uwzględniono również potrzeby mieszkańców, którzy nie mają prawa jazdy lub ze względu na stan zdrowia nie prowadzą samochodu. Połączenia miały pozwalać im na późniejszy wyjazd z domu i wcześniejszy powrót po załatwieniu spraw w mieście.
Augustyniak zapewnił, że brak natychmiastowej zmiany trasy nie oznacza rezygnacji z poszukiwania rozwiązania dotyczącego Wólki Łukowskiej. Samorząd musi jednak przestrzegać zasad związanych z organizacją dofinansowanej linii.
- Ode mnie się oczekuje, żebym ja nie działał w granicach obowiązującego prawa - stwierdził Mirosław Augustyniak.
Samowolna zmiana trasy mogłaby doprowadzić do utraty dofinansowania. W razie zdarzenia podczas przejazdu odpowiedzialność ponosiłby organizator przewozów, czyli w tym przypadku władza wykonawcza powiatu.
- Wszystko musi być zgodnie z przepisami - podkreślił na koniec Mirosław Augustyniak.
Fot. Facebook / Powiat Makowski.
| Wyświetleń: 0 | komentarze: 0 | 16:04, 07.10.2026r. | ![]() |