
Planowana inwestycja odpadowa w rejonie dawnej żwirowni w Rzechowie-Gaci wywołała szeroką dyskusję podczas ostatniej sesji Rady Gminy Sypniewo. Do gminnej kancelarii wpłynęła petycja w interesie publicznym wyrażająca sprzeciw wobec lokalizacji obiektu związanego ze składowaniem, magazynowaniem lub przetwarzaniem odpadów. Wnoszącym petycję jest Błażej Kwiatkowski, sołtys Rzechowa-Gaci. Podczas sesji w jego imieniu wystąpił Wojciech Chodkowski, który przedstawił stanowisko związane z petycją. Do pisma dołączono listy podpisów osób popierających sprzeciw.
Chodkowski wyjaśniał, że podstawowym powodem sprzeciwu jest lokalizacja przedsięwzięcia na terenie dawnej żwirowni. Zwracał uwagę na brak szczegółowych informacji pozwalających potwierdzić między innymi powierzchnię inwestycji, rodzaje i ilości odpadów, które miałyby być przyjmowane, sposób prowadzenia działalności oraz planowane rozwiązania techniczne i organizacyjne. Podkreślał, że mieszkańcy nie chcą tej inwestycji w tej lokalizacji.
W związku z pytaniami dotyczącymi przedsięwzięcia do wójta został wcześniej skierowany wniosek o udostępnienie informacji publicznej oraz informacji o środowisku i jego ochronie. Chodkowski mówił, że mieszkańcy oczekują odpowiedzi na kwestie związane z potencjalnym obiektem odpadowym. Następnie zwrócił się bezpośrednio do Romana Gisztarowicza.
- Panie wójcie, został pan wybrany przez mieszkańców gminy Sypniewo i to mieszkańcy tworzą wspólnotę samorządową i mają prawo oczekiwać, że w sprawach mających fundamentalne znaczenie dla przyszłości gminy ich stanowisko będzie rzeczywiście wysłuchane i uwzględnione - mówił dalej.
Chodkowski zaznaczył, że mieszkańcy nie oczekują podejmowania decyzji pod wpływem emocji. Wskazywał na potrzebę rzetelnego informowania o przedsięwzięciu, przejrzystości działań gminy, udostępnienia dostępnych materiałów oraz rzeczywistego wysłuchania stanowiska lokalnej społeczności. Krytycznie odniósł się do perspektywy podejmowania decyzji pod wpływem potencjalnych korzyści finansowych, których wysokość i sposób wyliczenia - według jego wypowiedzi - nie zostały mieszkańcom dostatecznie przedstawione.
Znaczną część argumentacji poświęcił zasobom wodnym. Mówił o znaczeniu ujęcia w Rzechowie-Gaci, jego wykorzystaniu przez gminę oraz obawach związanych z ewentualnym wpływem inwestycji na wody podziemne. Poruszał również rolniczy charakter gminy, możliwe konsekwencje środowiskowe oraz położenie planowanego obiektu na terenie dawnego wyrobiska. Były to argumenty strony sprzeciwiającej się inwestycji, nie rozstrzygnięcia dotyczące jej przyszłego oddziaływania.
Pod koniec swojego wystąpienia Chodkowski odczytał dwa główne żądania zawarte w petycji.
- Żądamy od wójta gminy Sypniewo oraz rady gminy Sypniewo, każdy w zakresie swoich kompetencji, aby odstąpili od wszelkich działań wspierających, umożliwiających lokalizację obiektu do składowania, magazynowania lub przetwarzania odpadów na terenie dawnej żwirowni oraz żądamy niepodejmowania przez organ gminy działań planistycznych, organizacyjnych, majątkowych, porozumień ani innych czynności pozostających w ich kompetencji, których celem lub skutkiem byłoby ułatwienie realizacji przedsięwzięcia odpadowego - przekazał Wojciech Chodkowski.
Przewodniczący Rady Gminy Sypniewo Marek Mamiński potwierdził, że petycja wpłynęła do kancelarii Gminy Sypniewo. Po przedstawieniu petycji rozpoczęła się dyskusja dotycząca sposobu informowania mieszkańców o pomyśle inwestycji. Chodkowski uważał, że informacje powinny zostać oficjalnie udostępnione w Biuletynie Informacji Publicznej lub na stronie gminy. W jego ocenie powinny również odbyć się konsultacje społeczne. Podczas późniejszej wymiany zdań wskazywał, że przekazywanie informacji kolejno radnym, sołtysom i mieszkańcom nie odpowiada jego rozumieniu transparentności działań samorządu.
Roman Gisztarowicz nie zgodził się z takim stanowiskiem. Podkreślał, że temat był poruszany podczas zebrań sołeckich, w tym w Rzechowie-Gaci oraz wcześniej w Zalesiu. Zaznaczył również, że formalny proces związany z inwestycją jeszcze się nie rozpoczął, ponieważ do gminy nie wpłynął dokument rozpoczynający takie postępowanie.
Wójt odniósł się również do oczekiwania publikowania wcześniejszych informacji w BIP. Stwierdził, że Biuletyn Informacji Publicznej obejmuje materiały przewidziane przepisami, nie publikuje się tam samych rozmów czy posiedzeń komisji.
Dyskusja pokazała wyraźną różnicę stanowisk w ocenie sposobu informowania mieszkańców o potencjalnej inwestycji. Ostateczne stanowisko rady wobec petycji ma zostać wypracowane po jej przeanalizowaniu.
| Wyświetleń: 187 | komentarze: 0 | 15:53, 05.10.2026r. | ![]() |