
Alan Wilczyński i Jakub Nienałtowski dołączyli do Makowianki Maków Mazowiecki z różnymi doświadczeniami, ale podobnym spojrzeniem na kierunek, w którym zmierza zespół. Wilczyński chce przede wszystkim postawić pierwsze kroki w seniorskiej piłce i zbierać kolejne minuty, natomiast Nienałtowski zamierza wykorzystać swoje doświadczenie, by pomagać młodszym zawodnikom. Obaj opowiadają o atmosferze w szatni, pracy na treningach, powodach wyboru Makowianki oraz celach na nadchodzący sezon.
REKLAMA
Co sprawiło, że zdecydowałeś się dołączyć właśnie do Makowianki? Dlaczego wybrałeś nasz klub?
Alan Wilczyński: Chciałem w końcu wejść w seniorską piłkę i zacząć regularnie grać z dorosłymi. Uznałem, że Makowianka to super miejsce, żeby się ograć, złapać jak najwięcej minut na boisku i po prostu zobaczyć, jak dokładnie wygląda piłka na tym poziomie. To dla mnie świetna okazja, żeby zebrać cenne doświadczenie.
Co najbardziej przekonało Cię do Makowianki? Był to projekt sportowy, atmosfera w zespole, a może coś zupełnie innego?
AW: Zależało mi przede wszystkim na szansie na stały rozwój. Po pierwszych rozmowach z klubem poczułem, że mogę się tutaj rozwinąć jako zawodnik i że jest to dla mnie odpowiedni krok, żeby iść do przodu.
Jesteś już z drużyną od pewnego czasu. Co najbardziej spodobało Ci się w Makowiance i utwierdziło Cię w przekonaniu, że to był dobry wybór?
AW: Szybko upewniłem się, że to był dobry wybór i nie miałem co do tego żadnych wątpliwości. W szatni jest bardzo dobra atmosfera i fajny klimat, ale kiedy wychodzimy na jednostkę treningową, wszyscy na sto procent skupiają się na pracy. Sam zespół jest też piłkarsko mocny, co daje dobre warunki do rozwoju.
Jakie cele stawiasz sobie na nadchodzący sezon - zarówno indywidualnie, jak i z drużyną?
AW: Indywidualnie zależy mi na tym, żeby jak najszybciej przestawić się na seniorskie granie. Przejście z juniorów to spora zmiana pod względem fizycznym i taktycznym, dlatego chcę przede wszystkim łapać minuty i uczyć się tej piłki. Z kolei z drużyną cel jest jasny - interesuje nas tylko awans.
Co sprawiło, że zdecydowałeś się dołączyć właśnie do Makowianki? Dlaczego wybrałeś nasz klub?
Jakub Nienałtowski: Wybrałem Makowiankę dlatego, że wierzę w ten projekt i tych młodych, głodnych gry chłopaków, dla których jest to jedna z lepszych szans rozwoju w kontekście przyszłości z piłką nożną.
Co najbardziej przekonało Cię do Makowianki? Był to projekt sportowy, atmosfera w zespole, a może coś zupełnie innego?
JN: Myślę, że wspomniany przeze mnie już wcześniej projekt. Sam odnajduję się w tym i czuję ducha drużyny, która chce wygrywać i się rozwijać.
Jesteś już z drużyną od pewnego czasu. Co najbardziej spodobało Ci się w Makowiance i utwierdziło Cię w przekonaniu, że to był dobry wybór?
JN: Sportowy duch i zapał młodego zespołu. Jest to zarażające, zwłaszcza że sam jestem młody i też odczuwam to, co chłopacy.
Jakie cele stawiasz sobie na nadchodzący sezon - zarówno indywidualnie, jak i z drużyną?
JN: Indywidualnie chciałbym zaprezentować się jak najlepiej, spróbować wrócić do dawnej formy i wykorzystać swoje siły na korygowanie chłopaków, pomaganie im w rozwoju oraz przekazywanie wiedzy i wskazówek. Wiadomo, że z drużyną chcę wygrywać i przede wszystkim rozwijać się zarówno na boisku, jak i poza nim.
Trenujesz z nami już od pewnego czasu. Jak oceniasz atmosferę w zespole oraz sposób, w jaki pracuje drużyna na treningach?
JN: Chłopaki dają z siebie maksa. Nie można odmówić im ani umiejętności, ani poświęcenia czasu na przygotowania. Traktują to poważnie i ciężko pracują, żeby osiągnąć cel. A atmosfera? TOP.
Fot. Archiwum klubu.
| Wyświetleń: 421 | komentarze: - | 10:26, 23.08.2026r. | ![]() |