czwartek, 24 września 2026 r., imieniny Gerarda, Teodora, Hermana

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

Karol Żebrowski: Czuję ogromną dumę z awansu Orła (wywiad)

Orzeł Sypniewo wrócił do ligi okręgowej po 13 latach, a Karol Żebrowski był jednym z filarów drużyny w historycznym sezonie. Rozegrał wszystkie 26 meczów, spędził na boisku 2267 minut i zakończył rozgrywki jako najlepszy asystent zespołu z 10 ostatnimi podaniami. W rozmowie opowiada o przywiązaniu do Orła, pracy wykonanej przez drużynę, współpracy z Krzysztofem Wojciechowskim i radości z awansu, na który czekał przez lata.

Orzeł Sypniewo wrócił do ligi okręgowej po 13 latach. Jak smakował ten awans z perspektywy boiska?

Gram w Orle niespełna 10 lat i czuję się jak wychowanek tego klubu. Miałem wielokrotnie propozycje od innych klubów z wyższych lig, jednak zawsze chciałem awansować wraz z moimi kolegami z drużyny. W tym sezonie w końcu nam się to udało i jako zawodnik czuję ogromną dumę.

2267 minut na boisku to ogromny wynik. Jak udało ci się utrzymać zdrowie, formę i koncentrację przez całe rozgrywki?

Za liczbę minut mogę tylko podziękować trenerowi Tomaszowi Jóźwiakowi. Przez cały sezon systematycznie trenowałem. Mieliśmy także treningi motoryczne, które dla nas, zawodników, były bardzo ważne pod względem fizycznym.

Byłeś jedynym zawodnikiem Orła, który wystąpił we wszystkich spotkaniach. Czy czułeś z tego powodu dodatkową odpowiedzialność?

Każdy z zawodników chciałby zagrać w każdym spotkaniu. Ja miałem to szczęście, że dzięki Bogu w tym sezonie nie miałem żadnych urazów i nie byłem zawieszony na żaden mecz z powodu kartek. Odkąd jestem w drużynie, zawsze czułem się ważną postacią w klubie dzięki trenerom, z którymi współpracowałem.

Zaliczyłeś 10 asyst i byłeś najlepszym asystentem drużyny. Które ostatnie podanie z tego sezonu zapamiętasz najmocniej?

Dla mnie każda asysta "smakuje" tak samo, niezależnie od wyniku i rywala. Jako pierwszy przychodzi mi na myśl mecz z Pełtą Karniewo, w którym zapewniliśmy sobie awans do wyższej ligi. W momencie, gdy przegrywaliśmy, rozegraliśmy świetną akcję zespołową, którą zakończyliśmy bramką po moim dograniu.

Krzysztof Wojciechowski został królem strzelców ligi. Jak gra się z napastnikiem, który tak często zamienia podania na gole?

Z Krzyśkiem gramy wspólnie wiele lat i każdy, kto go zna, wie, że to nie tylko gwarancja goli. My, jako środkowi pomocnicy, odczuwamy ogromną różnicę, kiedy mamy możliwość współpracy na boisku z tak doświadczonym napastnikiem.

Czy był taki moment w sezonie, w którym drużyna musiała szczególnie mocno udowodnić, że zasługuje na okręgówkę?

Na awans, który wywalczyliśmy, złożyła się ogromna praca drużyny przez cały sezon. Przez większość rozgrywek byliśmy w tabeli poza miejscem premiującym awans, jednak w połowie rundy rewanżowej wskoczyliśmy na pozycję wicelidera. Trener przed każdym meczem powtarzał, że wierzy w potencjał naszej kadry, a my pokazywaliśmy to w kolejnych spotkaniach, utrzymując to miejsce do końca sezonu.

Co chciałbyś przekazać kibicom Orła Sypniewo po sezonie zakończonym awansem?

Przede wszystkim chciałbym im serdecznie podziękować, ponieważ wspierali nas przez cały sezon niezależnie od pogody. Cieszę się, że byli z nami także podczas wyjazdowego spotkania, które dało nam awans, i że razem świętowaliśmy ten wspólny sukces.

Fot. Archiwum klubu.



Wyświetleń: 391 komentarze: -
17:00, 25.06.2026r. Drukuj


Reklama

Warto odwiedzić

Logo infoprasznysz.com