
Do naszej redakcji napisali mieszkańcy Pasiek w gminie Goworowo. Kilka dni temu spotkała ich bardzo przykra sytuacja.
- Kilka dni temu zaginął nasz 9-letni pies Browar. Po intensywnych poszukiwaniach został odnaleziony martwy w zbiorniku, jak go nazwaliśmy "basenie śmierci", wypełnionym substancją przypominającą smołę. To był członek naszej rodziny. Jego śmierć jest dla nas ogromną tragedią. To nie pierwszy pies, który tam utonął, kilka lat wcześniej podczas spaceru wpadł tam również inny pies - piszą nasi Czytelnicy (dane do wiadomości redakcji - przyp. red.).
I komentują:
- Szczególnie poruszający jest fakt, że naszego psa jako pierwsze zauważyły dzieci przebywające w okolicy. To one dostrzegły zwierzę uwięzione w smole i poinformowały o tym dorosłych. Sam fakt, że dzieci mają swobodny dostęp do miejsca stwarzającego tak poważne zagrożenie, pokazuje, jak niebezpieczny jest ten teren. Miejsce, w którym doszło do zdarzenia, znajduje się na terenie należącym do Kolei Mazowieckich. Zbiornik ("basen śmierci") nie jest odpowiednio zabezpieczony ani oznakowany, mimo że stwarza śmiertelne zagrożenie dla ludzi i zwierząt - piszą nasi Czytelnicy.
Dodając:
- Na miejscu interweniowała policja, informacja o zdarzeniu została przekazana do gminy Goworowo. Z naszych informacji wynika, że gmina poinformowała już o zdarzeniu Koleje Mazowieckie jako właściciela terenu.
Od razu wyjaśnijmy, że ta informacja jest nieprecyzyjna - spółka Koleje Mazowieckie jest operatorem kolejowym, nie zajmuje się administrowaniem terenu. Choć oczywiście teren należy do PKP. Nie wnikając w - bardzo skądinąd skomplikowane - kwestie odpowiedzialności za ten zbiornik, jedno jest pewne. To nie może tak wyglądać! Wie o tym także gmina.
- Tak, znamy tę sytuację, ten zbiornik znajduje się na terenie należącym do PKP - mówi nam wójt gminy Goworowo Piotr Kosiorek. - Z tego co wiem to był zbiornik, w którym kiedyś impregnowano podkłady kolejowe. Kilka lat temu mieliśmy już tam przypadek, że do zbiornika wpadł pies. Kolej zabezpieczyła i ogrodziła zbiornik. Ogrodzenie uległo najwyraźniej zniszczeniu, sytuacja się powtórzyła. Tym razem także natychmiast sprawę zgłosiliśmy. Mamy zapewnienie, że jeszcze dziś teren zostanie zabezpieczony - powiedział nam w czwartek rano wójt gminy Goworowo.
Właściwe, doraźne zabezpieczenie to jedno, a kwestie ochrony środowiska - drugie. Nie trzeba być fachowcem, żeby zdawać sobie sprawę, że taka sytuacja jak w Pasiekach zagraża środowisku. W zbiorniku cały czas znajdują się ropopochodne substancje. Wysłaliśmy już zapytania w tej sprawie do stosownych instytucji.
Do sprawy będziemy wracać, tymczasem publikujemy materiał jak najszybciej, także po to, żeby ostrzec i uczulić mieszkańców.
| Wyświetleń: 547 | komentarze: - | 10:27, 25.06.2026r. | ![]() |