piątek, 25 września 2026 r., imieniny Aurelii, Kleofasa, Władysława

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

Szyje i szydełkuje. Spod jej palców wychodzą piękne serwety, bluzki, chustki, breloki, maskotki, kolczyki, spinki...

Joanna Smolińska mieszka w Nowych Łachach gm. Rzewnie. Przeprowadziła się tu wraz z mężem i synem z Warszawy. Jest krawcową, a szydełkowanie to jej wielka pasja. I to jej w ostatnich latach poświęca wiele czasu.

Mieszkała z rodziną w Warszawie. Dziesięć lat temu kupili nieruchomość w Nowych Łachach - dla syna. Dziś spędzają tu większość czasu. 

- To wspaniałe miejsce do życia - mówi Joanna Smolińska. - Mamy dom otoczony starymi drzewami. Cisza, spokój, po podwórku biegają wiewiórki, jeże. Tak jakby czas płynął tu inaczej, wolniej. Jest super. I powietrze inne...

Joannę Smolińską spotykamy 5 czerwca 2026 na Pikniku na powitanie lata z Mazowszem w Łachach Włościańskich. Siedzi przy niedużym stoliku i pracowicie szydełkuje. Na stoliku rozłożone serwety, chustki, breloki, maskotki, kolczyki, spinki... Dzieło rąk Joanny. Duże i małe, kolorowe, przyciągają wzrok. Budzą zainteresowanie, zwłaszcza wśród dzieci. 

- Trzeba coś robić, żeby nie zwariować - śmieje się twórczyni. 

Joanna jest krawcową, a szydełkowanie to jej wielka pasja. I to jej w ostatnich latach poświęca wiele czasu.

- Jak pracowałam i dzieci były małe, to nie było czasu na pasje. A gdy dzieci poszły w świat, to już mogłam sobie podłubać - mówi. 

Nie tylko urocze drobiazgi wychodzą spod jej palców. Na szydełku robi także m.in. bluzki, obrusy (sobie zrobiła trzymetrowy bieżnik), teraz powstaje zazdrostka do jadalni - 7-metrowa. Część wyrobów Joanna Smolińska sprzedaje.

 

 - Ale to nie jest moje źródło utrzymania - śmieje się emerytka. - Po prostu lubię to co robię, a gdy przy okazji wpadnie parę groszy, to miłe. No i cieszy, że moje wyroby się ludziom podobają.

 

 

 



Wyświetleń: 740 komentarze: -
11:46, 08.06.2026r. Drukuj


Reklama

Warto odwiedzić

Logo infoprasznysz.com