
Podczas ostatnich obrad Rady Miejskiej w Różanie wrócił temat bezpieczeństwa dzieci przy szkole podstawowej i przedszkolu. Radni rozmawiali o porannym ruchu na ul. Szkolnej, zatrzymywaniu samochodów przy przejściach dla pieszych, blokowaniu przejazdu oraz parkowaniu w miejscach, które powinny pozostać wolne. W dyskusji pojawiły się propozycje zmian w organizacji ruchu, dodatkowego oznakowania i większego zaangażowania policji.
Sprawę poruszył Zbigniew Janyszko przewodniczący Rady Miejskiej w Różanie, podczas omawiania informacji o stanie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w szkole oraz w drodze do szkoły. Najwięcej uwag dotyczyło godzin porannych, kiedy rodzice przywożą uczniów i przedszkolaki.
- Te dzieci między samochodami. Dobrze, że nikomu się jeszcze nic nie stało, ale to wygląda tragicznie - mówił Zbigniew Janyszko.
Przewodniczący wskazywał na zatrzymywanie aut przed przejściem dla pieszych i wypuszczanie dzieci w miejscu o dużym natężeniu ruchu. Zaproponował, aby może przeanalizować zmianę organizacji ruchu na ul. Szkolnej, w tym wariant z ruchem jednokierunkowym, który mógłby uporządkować przejazd oraz parkowanie.
Do sprawy odniosła się Beata Zygmunt, wicedyrektor Szkoły Podstawowej w Różanie. Przyznała, że największy ruch pojawia się przed godziną 8:00, kiedy przed placówkę podjeżdża najwięcej samochodów. Zwróciła uwagę na wysadzanie dzieci z pojazdów, ruch aut w różnych kierunkach oraz sytuacje, w których uczniowie wysiadają z autobusów, a obok poruszają się pojazdy rodziców.
- Rodzice nieodpowiedzialnie wysadzają dzieci na tym parkingu, nie odprowadzając do szkoły - mówiła Beata Zygmunt.
Wicedyrektor przypomniała, że szkoła kierowała już prośby do policji o kontrole w określonych godzinach. Dotyczyły one szczególnie rejonu parkingów, hali oraz miejsc, w których rano i po zakończeniu zajęć gromadzą się uczniowie. Placówka porusza ten temat również podczas spotkań z rodzicami, apelując o rozsądek i bezpieczne doprowadzanie dzieci do szkoły.
Beata Zygmunt zwróciła uwagę, że problem nie kończy się na samym parkingu przy szkole. Wskazała także na wjazd w stronę stadionu, przy którym kierowcy zostawiają auta na dłużej, oraz na potrzebę lepszego wydzielenia miejsc, które muszą pozostać przejezdne. W jej ocenie same prośby nie wystarczają, jeśli część rodziców nadal wybiera szybkie zatrzymanie tuż przy wejściu.
Najmocniej wybrzmiał jednak apel o rozsądek przy porannym dowożeniu dzieci. Wicedyrektor podkreśliła, że pośpiech nie może być ważniejszy od bezpieczeństwa.
- Nieszczęście może być tuż tuż. Trudno, niech to dziecko się spóźni do tej szkoły, ale niech to będzie bezpieczne - apelowała Beata Zygmunt.
Burmistrz Piotr Świderski przypomniał o parkingu przy Forcie. Rodzice mogą korzystać z miejsc położonych nieco dalej od szkoły, zamiast zatrzymywać samochody bezpośrednio przy wejściu lub w miejscach utrudniających przejazd.
- Apeluję o parkowanie na parkingu przy Forcie. To jest 50-100 metrów dalej - mówił Piotr Świderski.
W rozmowie pojawił się również temat dodatkowego oznakowania. Niestety same znaki nie wystarczą, jeśli za nimi nie pójdą kontrole policji i zdecydowana reakcja na łamanie przepisów.
- Bez działania policji znak nic tam nie da, bo znak może stać, a jeśli ktoś nie będzie za ten znak rozliczał, no to tam może 20 znaków stać i to nic nie da - mówił radny Bogdan Szatanek.
Radny wskazywał na kierowców, którzy zostawiają samochody w sposób utrudniający przejazd. W jego ocenie patrol powinien pojawiać się przy szkole i przedszkolu w godzinach porannych, a osoby łamiące przepisy powinny liczyć się z pouczeniem albo mandatem.
Piotr Świderski zaproponował, aby do rozmowy zaprosić komendanta powiatowego policji. Nawiązał przy tym do wsparcia, jakie gmina przeznacza na potrzeby tej formacji.
- Za chwilę mamy zmiany w budżecie, gdzie przeznaczamy znowu pieniądze dla policji. Skoro permanentnie finansujemy zakupy, to dlaczego nie mamy prawa wymagać większego zaangażowania w bezpieczeństwo na terenie gminy - powiedział burmistrz.
Dyskusja pokazała, że problem przy szkole, przedszkolu i stadionie nie sprowadza się wyłącznie do liczby miejsc postojowych. W rejonie placówek są parkingi, z których można korzystać, jednak część kierowców wybiera zatrzymanie jak najbliżej wejścia, nawet jeśli utrudnia to przejazd lub stwarza zagrożenie. Sprawa ma wrócić w rozmowach z policją i dyrekcją placówek, aby ograniczyć ryzyko groźnych sytuacji podczas dowożenia dzieci.
Na zdjęciu: Zbigniew Janyszko, przewodniczący Rady Miejskiej w Różanie.
| Wyświetleń: 1014 | komentarze: - | 13:05, 17.05.2026r. | ![]() |