
Chwila nieuwagi i nie dało się już zatrzymać ognia. W miejscowości Dzbądz w powiecie makowskim doszło do groźnego pożaru trawy na prywatnej posesji. Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek i przypomina, że wypalanie traw jest zakazane, niebezpieczne i może skończyć się tragedią.
Do zdarzenia doszło 22 kwietnia. Dyżurny makowskiej policji otrzymał zgłoszenie o pożarze trawy na jednej z posesji. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe.
Jak ustalili policjanci 72- letni mężczyzna prowadził prace porządkowe na swojej posesji i podpalił suchą trawę. Przez silny wiatr ogień bardzo szybko zaczął się rozprzestrzeniać i wymknął się spod kontroli. Mężczyzna próbował samodzielnie ugasić płomienie, jednak podczas akcji przewrócił się i doznał licznych poparzeń ciała. - poinformowała kom. Monika Winnik, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim.
Na szczęście sytuację zauważyła sąsiadka, która natychmiast wezwała pomoc. Poszkodowany 72- latek został przetransportowany przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Policja przypomina, że wypalanie traw to nie sposób na porządki, ale realne zagrożenie dla życia, zdrowia, zwierząt i mienia. Ogień potrafi w kilka chwil objąć duży teren, szczególnie przy suchej roślinności i silnym wietrze. Takie zdarzenia mogą skończyć się pożarem zabudowań, lasów, a nawet śmiercią człowieka.
Wypalanie traw jest zabronione i podlega karze. Osoby, które dopuszczają się takich działań, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Grozi za to grzywna nawet do 30 tys. zł, kara aresztu, grzywny lub nagany, a w najpoważniejszych przypadkach nawet kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat, jeżeli pożar sprowadzi zagrożenie dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach.
| Wyświetleń: 488 | komentarze: - | 15:49, 24.04.2026r. | ![]() |