niedziela, 4 października 2026 r., imieniny Rozalii, Franciszka, Edwina

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

Marszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty w Makowie Mazowieckim. Zdjęcia, wideo

Ponad 150 osób czekało na marszałka sejmu w domu weselnym "Monika" w Makowie Mazowieckim w piątek 22 kwietnia 2026. Przywitali polityka oklaskami. Wcześniej Włodzimierz Czarzasty był w Domu Wesołka na otwarciu wystawy fotografii zmarłego w tym roku, pochodzącego z Makowa, cenionego fotoreportera Adama Chełstowskiego.

Zanim przeszedł do omówienia szeroko komentowanych w ostatnim czasie tematów krajowych i zagranicznych, Włodzimierz Czarzasty powiedział kilka słów o sobie. Wspomniał, że 3 maja kończy 66 lat, a jego rodzina pochodzi spod Przasnysza.

- Moja ojcowizna to wieś Łaguny niedaleko Przasnysza (w powiecie ciechanowskim - przyp. red.). W związku z tym, jak ktoś mi mówi, że nie znam tych stron albo nie wiem, jak wygląda Polska poza Warszawą, to jest w błędzie. Opowiem państwu o świecie dzisiaj - tak jak ja to widzę. Chcę też pokazać, skąd biorą się różne decyzje, jakie podejmujemy jako rząd. 

Włodzimierz Czarzasty mówił między innymi, że wielki wpływ na decyzje w Polsce ma obecnie polityka międzynarodowa.

- Nigdy tak nie było. Są dwie sprawy, które w ostatnim czasie zamieszały bardzo mocno: wojna w Ukrainie oraz polityka Stanów Zjednoczonych. Wydaje nam się, że to jest gdzieś daleko, ale to nieprawda - zaznaczał. 

Mówiąc o sprawach krajowych, dużo uwagi poświęcił wojsku ("trzeba inwestować we własne wojsko, musimy być uzbrojeni na wypadek najgorszej sytuacji"), programowi SAFE ("dyskusja na temat SAFE to nie jest dyskusja na temat pożyczek, to dyskusja na temat pieniędzy na uzbrojenie polskiego wojska. Jak jest możliwość wzięcia pieniędzy to trzeba je brać natychmiast i zbroić się, bo to jest nasze bezpieczeństwo").

- Więc po pierwsze, silna Polska, po drugie - silna Unia Europejska - podkreślił.

Omawiał problemy służby zdrowia ("ten problem bierze się z braku środków i z braku odwagi podjęcia decyzji w różnych tematach").

- Prawdopodobnie trzeba by było wprowadzić górny limit zarobków dla lekarzy (oklaski). W wielu szpitalach powiatowych ludzie zarabiają po 80 tys. złotych - mówił. - Wiemy, że musimy zrobić porządek w służbie zdrowia. Tak w nawiasie, nie będzie prywatyzacji szpitali - moje ugrupowanie się na to nie zgodzi.

- Niektórzy mówią, że to jest zły rząd. A jaka jest dla niego alternatywa, wiecie? Owszem, musimy poprawić swoje działania, musimy być skuteczniejsi, musimy rozwiązać wiele problemów, ale alternatywą tego rządu jest rząd Brauna, Mentzena i Kaczyńskiego - mówił polityk Lewicy. 

Podczas 40-minutowego monologu podzielił się też refleksją na temat swoich relacji z Prezydentem RP. 

- To nie jest tak, że ja nie lubię pana prezydenta. To nie jest tak, że ja wszystkie ustawy pana prezydenta mrożę. Prezydent zawetował 30 ustaw, w tym 15 za marszałka Szymona Hołowni, który próbował z nim nawiązać kontakt. Żadnego efektu to nie przyniosło. Nie będę wypuszczał populistycznych, nieprzemyślanych, nastawionych na skłócenie naszego narodu ustaw.

Po tej części padały pytania z sali. Pewien młody człowiek (młodzież była na tym spotkaniu w mniejszości) zapytał, jak ma głosować na Lewicę, skoro nazwisko Czarzasty kojarzy mu się z PZPR.

- Mam dla pana dobrą informację - ja już nie jestem w PZPR - żartobliwie odpowiedział Włodzimierz Czarzasty. - Owszem, robiłem błędy jak byłem młody, ale uczciwie zawsze o tym mówiłem. Byłem po innej stronie niż Solidarność, to prawda, ale przyznaję, że Solidarność miała rację. Paradoks polega na tym, że w tej chwili taki człowiek jak ja chwali Wałęsę - faceta, który do tej transformacji w Polsce doprowadził, a PiS go gani.  

Zobaczcie zdjęcia: Włodzimierz Czarzasty w Makowie Mazowieckim



Wyświetleń: 1510 komentarze: -
20:55, 22.04.2026r. Drukuj


Reklama

Warto odwiedzić

Logo infoprasznysz.com