czwartek, 17 września 2026 r., imieniny Franciszka, Hildegardy, Roberta

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

Szalona druga połowa w Sypniewie. Orzeł odwrócił 1:2 i wskoczył na pozycję wicelidera

To był mecz, który w Sypniewie zapamiętają na długo. Orzeł pokonał GKS Pokrzywnica 6:2, choć po pierwszej połowie przegrywał 1:2. Po przerwie gospodarze ruszyli z ogromną energią i w krótkim czasie całkowicie odmienili losy spotkania. Efekt robi duże wrażenie, tym bardziej że zespół musiał radzić sobie bez kilku podstawowych zawodników.

Początek ułożył się idealnie. Już w 7. minucie Orzeł objął prowadzenie i wydawało się, że niedziela może potoczyć się bardzo dobrze. Pierwsza część nie była jednak udana. GKS Pokrzywnica szybko wyrównał, a po chwili wyszedł na prowadzenie. Były sytuacje, aby wrócić jeszcze przed przerwą, lecz brakowało skuteczności i do szatni gospodarze schodzili z wynikiem 1:2.

Po zmianie stron obraz meczu zaczął się zmieniać. Orzeł od razu ruszył do ataku i coraz mocniej zamykał rywala pod jego bramką. Przełom przyszedł w 70. minucie, kiedy po faulu w polu karnym sędzia podyktował jedenastkę. Rzut karny został pewnie wykorzystany i od tego momentu gospodarze złapali pełny wiatr w żagle. Chwilę później po dobrze rozegranym rzucie rożnym było już prowadzenie, a następne minuty przyniosły prawdziwy napór. Jak podkreślono w klubowym podsumowaniu, w ciągu dziewięciu minut drużyna strzeliła aż pięć goli.

Na liście strzelców znaleźli się J. Kowalczyk, M. Pieniek, ponownie J. Kowalczyk, ponownie M. Pieniek, a później Gleba i K. Żebrowski. Taki rozkład bramek najlepiej pokazuje, jak szeroko rozłożyła się ofensywna siła gospodarzy w drugiej połowie.

To zwycięstwo ma dużą wartość. Orzeł jest już siedem ligowych meczów bez porażki, zanotował piątą wygraną z rzędu i awansował na pozycję wicelidera. Po słabszej pierwszej połowie zespół potrafił odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób i pokazał, że nawet przy niekorzystnym wyniku nie traci wiary w odwrócenie meczu.

Duże słowa uznania należą się również kibicom. Klub podkreślił, że przez większość spotkania, mimo niekorzystnego wyniku, doping z trybun nie słabł i dawał drużynie wiarę w zwycięstwo. W drugiej połowie boisko i trybuny stworzyły w Sypniewie bardzo mocny duet, a końcowy wynik 6:2 jest tego najlepszym potwierdzeniem.

Keeza Klasa A
Broniewskiego 6, Sypniewo
12 kwietnia, godz. 13:00

Orzeł Sypniewo - GKS Pokrzywnica 6:2 (1:2)
Bramki: Jakub Kowalczyk (11', 75'), Mikołaj Pieniek (73', 78'),  Przemysław Gleba (76'), Karol Żebrowski (82')
Żółte kartki: Cezary Kowalczyk, Adrian Gożdziewski, Filip Pieniek - Dawid Sobieraj, Jakub Godlewski
Sędziował: Daniel Kowalkowski

Orzeł: Bartosz Łaszczych - Paweł Zalewski, Cezary Kowalczyk (Łukasz Ziemek 86'), Patryk Żebrowski, Filip Pieniek (Przemyslaw Gładek 58'), Łukasz Bednarczyk, Karol Żebrowski (Bartosz Falba 86'), Jakub Kowalczyk (Jakub Kaczyński 89'), Mikołaj Pieniek (Sebastian Żebrowski 86'), Kacper Kowalczyk (Adrian Goździewski 45'), Przemysław Gleba (Paweł Kaczyński 79')

GKS: Jakub Borczyński - Kacper Poraziński, Dawid Lewandowski (Rafał Krzyżewski 71'), Michał Milewski (Jakub Godlewski 35'), Bartłomiej Górecki, Gabriel Kamiński, Dawid Sobieraj (Michał Pacławski 85'), Dawid Pszczółkowski - Chorążewicz, Jakub Chmielewski, Mateusz Skoczylas, Mateusz Lepert

Fot. Archiwum klubu.



Wyświetleń: 320 komentarze: -
20:03, 12.04.2026r. Drukuj


Reklama

Warto odwiedzić

Logo infoprasznysz.com