
To był taki pucharowy wieczór, po którym w Makowie Mazowieckim może zostać niedosyt, ale i sporo dumy. Makowianka zakończyła swoją przygodę z Pucharem Polski po porażce z Bronią Radom w serii rzutów karnych, jednak przez cały mecz pokazała się z bardzo dobrej strony na tle III-ligowego rywala. Po 90 minutach było 1:1, a awans goście wywalczyli dopiero po konkursie jedenastek.
Już sam przebieg spotkania pokazuje, że biało-zieloni postawili rywalowi bardzo trudne warunki. Makowianka nie cofnęła się przed mocniejszym przeciwnikiem i zagrała mecz, po którym spokojnie można mówić o solidnej, dojrzałej robocie. Klub podkreślił po końcowym gwizdku, że zabrakło jedynie odrobiny szczęścia w karnych, a samo spotkanie było naprawdę wartościowe.
Na listę strzelców po stronie gospodarzy wpisał się Kacper Małkiewicz, dając drużynie ważny moment i kolejny powód do wiary w trakcie tego meczu. W Makowiance mocno wybrzmiało również uznanie dla zawodników, którzy w lidze dotąd dostawali mniej minut. Tym razem pokazali się bardzo dobrze i potwierdzili, że zespół ma ludzi gotowych dawać jakość również w takich wymagających spotkaniach.
To właśnie ten element może szczególnie cieszyć przed dalszą częścią sezonu. Makowianka odpadła z pucharu, ale zrobiła to po meczu, który nie przynosi wstydu, tylko zostawia dobry obraz drużyny. Gra z renomowanym rywalem, remis po podstawowym czasie i walka do końca to sygnały, które mogą zaprocentować w lidze.
W klubowym wpisie nie zabrakło też podziękowań dla kibiców. Ich obecność i wsparcie z trybun były ważną częścią tego wieczoru, a po takim spotkaniu można śmiało powiedzieć, że Makowianka pożegnała puchar z podniesioną głową.
Puchar Polski
Sportowa 11, Maków Mazowiecki
1 kwietnia, godz. 16:30
MKS Makowianka Maków Mazowiecki - RKP 1926 Broń Radom 1:1 (6:7 k.)
Bramka: Kacper Małkiewicz
Fot. Facebook / MKS Makowianka Maków Maz.
| Wyświetleń: 421 | komentarze: - | 19:53, 01.04.2026r. | ![]() |