
Przed startem rundy wiosennej porozmawialiśmy z trenerem Orła Sypniewo Tomaszem Jóźwiakiem o zimowych przygotowaniach, wnioskach ze sparingów, rywalizacji o miejsce w składzie i celach zespołu na najbliższe tygodnie. Szkoleniowiec nie ukrywa, że po dobrze przepracowanej zimie w drużynie widać zaangażowanie, ale są też elementy, nad którymi nadal trzeba pracować.
Zimowe przygotowania dobiegły końca. Z czego po tym okresie jest Pan najbardziej zadowolony, a co przed ligą nadal wymaga największej poprawy?
Tomasz Jóźwiak: Najbardziej po zimie cieszy frekwencja i zaangażowanie na treningach pomimo niskich temperatur nikt nie odpuszczał i dawał z siebie wszystko. Do poprawy skuteczność pod bramką przeciwnika i lepsza współpraca formacji w grze obronnej.
Orzeł miał tej zimy sparingi bardzo różne, od dobrych i przekonujących zwycięstw po trudny mecz z Ołdakami. Czy taka końcówka przygotowań bardziej niepokoi, czy raczej daje jasny sygnał, nad czym trzeba pracować?
TJ: W sparingach wyniki padały różne, ale nie one były najważniejsze. Mamy dość liczną kadrę dlatego dokonywałem bardzo dużo zmian w trakcie meczów dawaliśmy zagrać wszystkim zawodnikom jak najwięcej minut. Przygotowania do sezonu były bardzo intensywne dlatego trafiła się także zadyszka w ostatnim sparingu z Ołdakami, nie dysponowaliśmy również najsilniejszą kadrę meczową w tym dniu. Ten zimny prysznic przydał się wszystkim przed startem rundy wiosennej.
Sparing z FC 2012 Różan zakończył się rekordowo wysokim zwycięstwem. Na ile taki mecz buduje pewność siebie, a na ile trzeba go traktować po prostu jako jednostkę treningową z własnym kontekstem?
TJ: Pomimo wygrywanych meczów sparingowych narzekaliśmy trochę na brak skuteczności w stosunku do wypracowywanych okazji strzeleckich, mogliśmy poćwiczyć wykończenie akcji pod bramką przeciwnika.
Czy po zimie podstawowy skład jest już w dużej mierze poukładany, czy walka o miejsce w jedenastce trwa do samego końca?
TJ: Mamy wypracowany trzon zespołu na którym opieramy swoją grę, ale rywalizacja o poszczególne miejsca składzie nadal trwa i myślę, że to jest bardzo dobra wiadomość dla mnie jako trenera ponieważ nasz poziom ciągle rośnie i nie spada zaangażowanie na treningach. Ja nikomu nie zamykam drogi do 1 jedenastki. W jednym meczu zagra akurat taka 11 a w następnym tygodniu może być inaczej, zależy od dyspozycji i frekwencji na treningu.
Czy przy takiej pozycji w tabeli celem minimum jest utrzymanie miejsca w czołówce, czy w Sypniewie patrzy się jeszcze wyżej?
TJ: Wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale na tą chwilę zawsze interesuje nas każdy kolejny mecz, który jest przed nami i skupiamy się na tym, aż tak daleko staramy się nie wybiegać swoją wyobraźnią jo jeszcze dużo meczów do zagrania.
Który sparing tej zimy dał trenerowi najwięcej odpowiedzi o drużynie i dlaczego właśnie ten? A który mecz pokazał najwięcej problemów, które trzeba szybko wyeliminować przed ligą?
TJ: Każdy sparing coś wnosił do naszych przygotowań, zawsze najwięcej odpowiedzi jest po tych najtrudniejszych jak np. Makowem Maz. czy Ołdakami. W takich momentach można dostrzec sporo rzeczy nad którymi musimy pracować żeby w meczach o stawkę to wyeliminować i zagrać jak najlepiej.
Co chciałby Pan dziś powiedzieć kibicom przed startem rundy wiosennej?
TJ: Zapraszam wszystkich kibiców, na nasze mecze do Sypniewa trzymajcie za nas kciuki a my postaramy się odwdzięczyć wam naszą postawą na boisku.
Po tej rozmowie dobrze widać, że w Sypniewie zimy nie przespano. Jest frekwencja, jest rywalizacja o skład i jest świadomość, nad czym jeszcze trzeba pracować. Trener Tomasz Jóźwiak patrzy na rundę spokojnie, bez wybiegania za daleko, ale z jasnym przekonaniem, że ten zespół ma potencjał, by dalej trzymać się czołówki i dawać kibicom powody do zadowolenia.
Fot. Archiwum klubu.
| Wyświetleń: 318 | komentarze: - | 08:38, 01.04.2026r. | ![]() |