
Za grupami F1 i F2 FC 2012 Różan bardzo intensywny weekend. Były turnieje, ligowe granie, sporo walki i kolejne doświadczenia, które dla tak młodych drużyn mają ogromną wartość. W klubie nie ukrywają, że to były dni pełne emocji, a każdy zespół wraca z nich z innym bagażem wniosków.
W sobotę rocznik 2017 rywalizował w turnieju w Rzekuniu, gdzie zakończył zmagania na 4. miejscu. W FC 2012 przyznają uczciwie, że wynik sam w sobie nie wygląda źle, lecz gra pozostawiła sporo do poprawy. Ten występ został potraktowany jako ważna lekcja i impuls do dalszej pracy.
Niedziela zaczęła się od występu rocznika 2018 w turnieju Korona Cup w Ostrołęce. Młodzi zawodnicy zakończyli rywalizację na 5. miejscu, ale w klubowym podsumowaniu najmocniej wybrzmiała postawa drużyny. Było zaangażowanie, były akcje i walka do końca, a zabrakło jedynie odrobiny szczęścia. W Różanie patrzą na ten występ z optymizmem i widzą, że zespół idzie w dobrym kierunku.
Najwięcej działo się po południu, gdy rocznik 2017 rozegrał pierwszy mecz ligowy tej rundy na własnym boisku z drużyną z Goworowa. To było spotkanie, które miało w sobie wszystko, co kibice lubią najbardziej. FC 2012 przegrywał już 0:3, lecz dzięki wielkiej determinacji i odwadze odwrócił losy meczu, wygrywając 6:4. W klubie podkreślono, że właśnie takie spotkania budują drużynę najmocniej.
Na koniec FC 2012 Różan podziękował wszystkim, którzy byli z zespołami i wspierali je głośnym dopingiem. W klubie wyraźnie zaznaczono, że obecność kibiców naprawdę ma znaczenie. Po takim weekendzie jedno jest pewne, w Różanie nikt nie zwalnia, a młodzieżowe granie dostarcza coraz więcej powodów do dumy.
| Wyświetleń: 155 | komentarze: - | 09:44, 25.03.2026r. | ![]() |