czwartek, 17 września 2026 r., imieniny Franciszka, Hildegardy, Roberta

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

Zmarł Adam Chełstowski - znany fotoreporter pochodzący z Makowa Mazowieckiego

Chełstowski zmarł nagle w poniedziałek 2 marca 2026 wieczorem w Warszawie. Miał 50 lat.

"Wczoraj wieczorem odszedł nagle Adam Chełstowski. Najlepszy polski fotograf swego pokolenia. Od 25 lat był związany z naszą agencją. Nie usłyszymy już jego perlistego śmiechu, stukotu kowbojskich butów. I nie zobaczymy nowych, jak zawsze trafionych w punkt zdjęć. Za wcześnie odszedłeś, Adasiu. Żonie i synowi składamy wyrazy najgłębszego współczucia" – podała w mediach społecznościowych Polska Agencja Fotografów Forum.

Dramatyczne okoliczności śmierci Adama Chełstowskiego opisał na Facebooku fotograf Jan Wojtek Łaski.

„Łańcuchy na szyjach, pustka w centrum – ile warte jest życie w Warszawie?” W ostatni poniedziałek, zaledwie sto metrów od Zamku Królewskiego w Warszawie, w samym sercu Warszawy, znany, pięćdziesięcioletni fotoreporter nagle osunął się na ziemię; było nas około trzech tuzinów fotoreporterów, ludzi, którzy na co dzień dokumentują cudze dramaty, a tym razem klęczeliśmy na bruku, prowadząc reanimację i w panice szukając defibrylatora, którego w najbardziej reprezentacyjnym miejscu stolicy nie potrafiliśmy znaleźć; minuty płynęły bezlitośnie, twarz naszego kolegi siniała, ręce słabły z wysiłku, ambulans przyjechał dopiero po kilkudziesięciu minutach, a dla zatrzymanego serca to była wieczność – mimo prób ratowania życia zmarł sto metrów od Zamku, w miejscu pełnym turystów i kamer, gdzie zabrakło urządzenia mogącego dać mu realną szansę; za kilka dni znów zobaczymy przedstawicieli władz miasta z łańcuchami na szyjach, przemawiających w blasku fleszy o odpowiedzialności i bezpieczeństwie, a my będziemy patrzeć przez obiektywy i trudno będzie nam spojrzeć sobie w oczy, wiedząc, że w centrum europejskiej stolicy człowiek umarł, bo pomoc była za daleko. ADAŚ CHEŁSTOWSKI MIAŁ DOPIERO 50 LAT"

I 3 marca 2026 uzupełnił:

Jestem atakowany za to, że napisałem, iż na karetkę czekaliśmy około pół godziny. Taki był mój odbiór czasu w tamtym momencie – w ogromnych emocjach i stresie każda minuta dłuży się niewyobrażalnie. Jeśli rzeczywisty czas dojazdu był krótszy, przyjmuję to i nie mam problemu z doprecyzowaniem tej informacji po dokładnym sprawdzeniu. Chcę jednak bardzo wyraźnie podkreślić: nie obwiniałem i nie obwiniam ratowników medycznych. Mam ogromny szacunek do ich pracy i wiem, jak trudne decyzje podejmują każdego dnia. Mój wpis dotyczył czegoś innego – braku ogólnodostępnego defibrylatora AED w tak ruchliwym miejscu jak Plac Zamkowy. W przypadku nagłego zatrzymania krążenia kluczowe są pierwsze minuty. „Złote 4 minuty” często decydują o przeżyciu. To natychmiastowa resuscytacja i dostęp do AED mogą realnie zwiększyć czyjeś szanse. Moim celem nie jest szukanie winnych wśród ratowników, lecz zwrócenie uwagi na rozwiązania systemowe, które w przyszłości mogą uratować czyjeś życie.

O śmierci Adama Chełstowskiego napisał także samorząd powiatu makowskiego.

Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci fotografa Adama Chełstowskiego pochodzącego z Makowa Mazowieckiego. Wśród osób, z którymi współpracował, był uznanym fotografem oraz osobą niezwykle wrażliwą, pełną pasji i talentu, który potrafił zatrzymać w kadrze to, co ulotne i piękne. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia oraz wsparcia w tych trudnych chwilach.



Wyświetleń: 688 komentarze: -
11:36, 03.03.2026r. Drukuj


Reklama

Warto odwiedzić

Logo infoprasznysz.com