
Remont Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Makowie Mazowieckim był jednym z kluczowych tematów omawianych podczas obrad Rady Powiatu Makowskiego. Starosta Mirosław Augustyniak przedstawił informacje o finansowaniu oraz przebiegu postępowań przetargowych związanych z zadaniem, natomiast dyrektor Jerzy Wielgolewski omówił kwestie organizacyjne prowadzenia robót w czynnym obiekcie. Mowa o pracach obejmujących instalacje i sieci wewnętrzne oraz rozwiązania wpływające na efektywność ogrzewania i koszty utrzymania budynku.
Na początku starosta Mirosław Augustyniak przekazał radnym informację o pozyskanym wsparciu zewnętrznym na prace w szpitalu w Makowie Mazowieckim w wysokości 5 mln zł. Wyjaśnił, że w dokumentach zadanie figuruje jako termomodernizacja, jednak jego zakres obejmuje prace przy sieciach i instalacjach wewnętrznych oraz rozwiązania techniczne związane z ogrzewaniem budynku. Wskazał, że przedsięwzięcie dotyczy przede wszystkim infrastruktury, której stan wpływa na funkcjonowanie obiektu oraz na koszty ponoszone przez placówkę.
Dalsza część wypowiedzi starosty dotyczyła procedur przetargowych. Mirosław Augustyniak odniósł się do zabezpieczenia środków w budżecie i do wyników dotychczasowych postępowań. Wskazał, że na etapie planowania inwestycji samorząd przyjął określone założenia finansowe, jednak kolejne przetargi nie doprowadziły do wyboru wykonawcy z uwagi na poziom cen przedstawiany w ofertach.
- Jak państwo wiecie, w naszym budżecie najpierw zabezpieczaliśmy 2,5 miliona złotych. Niestety rynek wykonawców jest bardzo trudny. Ogłaszaliśmy kolejny przetarg, również nie został rozstrzygnięty, bo jest ponad tę kwotę, którą uchwaliliśmy w budżecie, czyli 10 milionów 900 tysięcy, dokładać byśmy musieli ponad 5 milionów złotych - mówił starosta.
Następnie poinformował, jak ma wyglądać kolejne podejście do postępowania przetargowego. Zaznaczył, że tym razem procedura została przygotowana w trybie dopuszczającym negocjacje, co ma umożliwić rozmowy na temat warunków realizacji zadania. Podkreślił, że negocjacje mają objąć wszystkich oferentów, a radni otrzymają informację o przebiegu rozmów oraz o dalszych krokach po ich zakończeniu.
- Ten ostatni przetarg jest z możliwością negocjacji i takie negocjacje, ze wszystkimi oferentami, zostaną w najbliższym czasie przeprowadzone - zaznaczył Augustyniak.
W dyskusji o remoncie głos zabrał także dyrektor szpitala Jerzy Wielgolewski. Skupił się na organizacji prac w placówce, która funkcjonuje bez przerwy i musi przyjmować pacjentów. Zwrócił uwagę, że modernizacja instalacji i sieci wewnętrznych wymaga zmian w sposobie działania części oddziałów, ponieważ prace będą dotyczyły infrastruktury obsługującej cały obiekt, w tym zaplecza i ciągów komunikacyjnych.
- Mówiąc o konieczności termomodernizacji obiektu szpitalnego, nie da się tego zrobić bez zaprzestania jakiegoś zakresu działalności. Musimy mieć obszar, który będzie w stanie rotacyjnie przejmować funkcje poszczególnych oddziałów, które będą podlegały remontowi - wyjaśnił Jerzy Wielgolewski.
Dyrektor doprecyzował, że przy takim sposobie prowadzenia prac konieczne będzie czasowe wyłączanie części powierzchni z użytkowania. Podkreślił, że bez wydzielenia przestrzeni roboczej nie da się przeprowadzić robót w sposób bezpieczny i uporządkowany, przy jednoczesnym utrzymaniu działalności placówki.
- Nie będziemy w stanie zrealizować inwestycji, o której mówił pan starosta, czyli przebudowie praktycznie całej infrastruktury technicznej szpitalnej bez okresowego wyłączania przynajmniej tych 500-600 metrów z użytkowania - zaznaczył.
Jerzy Wielgolewski odniósł się również do miejsca, które mogłoby pełnić funkcję przestrzeni rotacyjnej w trakcie prowadzenia prac. Wskazał skrzydło nad szpitalnym oddziałem ratunkowym jako część budynku, którą można stosunkowo szybko przygotować do czasowego przenoszenia oddziałów z obszarów objętych remontem. Dodał, że ta lokalizacja ma przewagę organizacyjną, ponieważ część prac w tej strefie została już wykonana, co ułatwia dalsze działania.
- Według naszych planów miejscem, które ewentualnie byłoby takim miejscem rotacyjnym będzie skrzydło nad szpitalnym oddziałem ratunkowym, czyli to, które najłatwiej jest dziś doprowadzić do stanu docelowego, instalacje na parterze zostały już przebudowane - zaznaczył dyrektor. Podkreślił, że organizacja pracy będzie trudniejsza w tych częściach budynku, gdzie świadczenia są udzielane na kilku kondygnacjach. Wyjaśnił, że przy takim układzie każdy etap robót oznacza konieczność dokładnego zaplanowania przemieszczania pacjentów i personelu oraz zapewnienia dostępu do oddziałów, które w danym momencie pozostają w pracy.
Dla pacjentów ta inwestycja ma wymiar praktyczny. Modernizacja ma dotyczyć elementów, od których zależy stabilne funkcjonowanie placówki i warunki udzielania świadczeń, a więc także komfort i bezpieczeństwo leczenia. Teraz kluczowe będzie rozstrzygnięcie postępowania i ułożenie harmonogramu, który pozwoli przeprowadzić zadanie etapami bez zakłócania pracy oddziałów.
| Wyświetleń: 823 | komentarze: - | 17:10, 23.02.2026r. | ![]() |