
W archiwach Polskiej Kroniki Filmowej z 1970 roku zachował się materiał poświęcony zanikającym wiatrakom - jednemu z najbardziej rozpoznawalnych elementów dawnego krajobrazu polskiej wsi. Narrator w charakterystycznym, literackim stylu opowiada o obiektach niszczejących nie tylko pod wpływem wiatru, deszczu i mrozu, lecz także wskutek zaniedbań i braku realnych możliwości ich utrzymania.
W filmowym komentarzu pojawiają się obrazy zniszczeń: brakujące elementy konstrukcji, ślady dewastacji, stare i spróchniałe drewno. Podkreślono, że wiatraki rozpadają się, bo przestają być potrzebne gospodarczo, a obowiązujące przepisy finansowe nie zachęcają właścicieli do ich odnawiania. W efekcie troska o taki obiekt zaczyna przypominać walkę z rzeczywistością.
Na tym tle pokazano Władysława Chojnowskiego z Makowa Mazowieckiego. Kronika przedstawia go jako człowieka, który mimo przeciwności dba o swój stary wiatrak i nie rezygnuje z jego utrzymania. Narrator porównuje go do Don Kichota - samotnika idącego pod prąd, uparcie trzymającego się tego, co dla innych straciło już sens.
W materiale zwrócono uwagę także na same mechanizmy wiatraka. Określono je jako "domorosłe", ale jednocześnie przemyślane i niezawodne mimo upływu lat. Choć - jak zaznaczono - mąki z takich wiatraków nie starczyłoby dla wszystkich, to ich wartość nie sprowadza się wyłącznie do funkcji użytkowej.
Kronika stawia tezę, że wiatraki powinny przetrwać jako element polskiej tradycji i krajobrazu, porównywalny z malwami czy macierzanką. W końcowej puencie pada gorzkie stwierdzenie, że Don Kichot z literatury nie miał szczęścia w walce z wiatrakami, natomiast czas ma z nimi znacznie więcej zwycięstw. To on - obok obojętności - okazuje się najskuteczniejszym przeciwnikiem tych dawnych symboli wsi.
Zobacz wideo:
https://35mm.online/vod/kroniki/polska-kronika-filmowa-70-39b
| Wyświetleń: 923 | komentarze: - | 18:47, 23.01.2026r. | ![]() |