
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Makowskiego głos zabrał poseł Marcin Grabowski. Odniósł się do tematu planowanej linii kolejowej, która ma przebiegać przez Zegrze, Maków Mazowiecki i Przasnysz.
- Zabierałem też głos w Sejmie w sprawie kolei na państwa terenie. Chodzi o linię, która była zaprojektowana i gdzieś w marzeniach była, myślę, że nie tylko państwa, ale też poprzednio rządzących - rządu Zjednoczonej Prawicy. Miała przebiegać przez te tereny, począwszy od Zegrza, przez Maków, do Przasnysza. Czyli państwa tereny byłyby połączone, w końcu połączone koleją z Warszawą - mówił.
Poseł poinformował, że trzy miesiące wcześniej zadał pytanie obecnie rządzącym o to, na jakim etapie jest ten temat, ale odpowiedzi - jak zaznaczył - do dziś nie otrzymał.
- Trzy miesiące temu w polskim parlamencie zadałem pytanie obecnie rządzącym. Do dziś nie mam odpowiedzi. Gdybym ją miał, chciałbym się z państwem podzielić. Niestety jej nie mam: co się dzieje, na jakim to jest etapie? - powiedział.
Zwrócił się też do samorządowców, by - jego zdaniem - nie odpuszczali i również dopytywali o inwestycję.
- Mam taką nadzieję, że państwo jako samorząd - pan starosta, państwo przewodniczący, radni - będziecie o to dopytywać. Te zapytania powinny padać - podkreślił.
Grabowski mówił o problemie wykluczenia komunikacyjnego, które - jak stwierdził - dotknęło region na przestrzeni około 20 lat. Wspomniał też, że temat kolei jest mu bliski prywatnie.
- Mówię jako syn kolejarza, tata 37 lat na kolei pracował. Wychowywałem się przy tym, jeździłem często pociągami. Pamiętam dobre czasy, że z Ostrołęki można było dojechać w różnym kierunku Polski - zaznaczył.
W dalszej części wypowiedzi wskazał przykład odbudowy połączeń kolejowych w innym kierunku. Nawiązał przy tym do współpracy ze starostą, jeszcze z czasów, gdy - jak mówił - obaj byli radnymi sejmiku województwa mazowieckiego.
- Odbudowujemy to i tutaj też z panem starostą, wtedy jeszcze jako radni sejmiku województwa mazowieckiego, wspólnie działaliśmy - pomimo tego, że byliśmy z różnych klubów partyjnych. Działaliśmy dla dobra regionu i możemy powiedzieć: "Mirku, udało się" - mówił.
Jak dodał, dziś można podróżować koleją m.in. z Ostrołęki do Chorzel, a dalej - w jego ocenie - także w stronę Olsztyna i kolejnych kierunków w kraju.
Na zakończenie poseł podkreślił, że konsekwentne przypominanie się w sprawach transportu publicznego ma sens i zachęcał, by mówić "jednym głosem".
- Myślę, że presja ma sens. Takie dopytywanie i dopominanie się nie jest złe - warto. Jest jeszcze na pewno dużo do zrobienia i wierzę, że kolej u państwa na państwa terenie się pojawi. Tu była biała plama, ale pojadą pociągi. Wierzę w to, dlatego musimy wierzyć i wspólnie mówić jednym głosem - zakończył.
| Wyświetleń: 718 | komentarze: - | 16:04, 17.01.2026r. | ![]() |