
Program „Pomagajka SAN” stworzony został przez Społeczną Akademię Nauk. Inicjatywa skierowana jest do szkół średnich i ma na celu kształtowanie empatii i życzliwości wśród uczniów wobec osób zagrożonych wykluczeniem: seniorów, osób w kryzysie bezdomności, samotnych osób z niepełnosprawnościami czy imigrantów. Poprzez warsztaty i spotkania uczniowie zdobywają wiedzę i praktyczne umiejętności niezbędne do mądrego pomagania. Kluczowym elementem programu jest konkurs, w którym młodzież tworzy Projekty Mądrego Pomagania.
Program „Pomagajka SAN” i towarzyszący mu konkurs tworzą Marina Hulia, nauczycielka i działaczka społeczna, koordynatorka międzykulturowa SAN i Konrad Maicki, kierownik Studium Języków Obcych SAN.
Oboje przyjechali 14 stycznia 2026 do Makowa Mazowieckiego na konferencję o mądrym pomaganiu i dzieleniu się dobrem.
Do programu "Pomagajka" dołączyliśmy dwa lata temu - mówi Nina Brzezińska, dyrektor LO im. M. Curie-Skłodowskiej w Makowie Mazowieckim. - Mamy w szkole świetnie działający wolontariat, więc było to dla nas naturalne, że jeśli jest taka inicjatywa, to trzeba do niej dołączyć. I udało nam się wybić.
Makowscy licealiści świetnie dogadują się z seniorami. Co jakiś czas odwiedzają Dom Pomocy Społecznej - często z prezentem.
- Spędzają czas ze starszymi ludźmi - to jest bardzo ważne - podkreśla dyrektor LO.
Z takiego wielkanocnego spotkania nagrali film i zgłosili go do konkursu.
- Zostaliśmy zauważeni przez organizatorów i tak to trwa. Dostaliśmy także, jako jedna z kilka polskich szkół, certyfikat "Ambasadora Pomagajki". Efektem tego programu jest także dzisiejsza wizyta Mariny i Konrada w Makowie Mazowieckim.
Marina to uchodźczyni z Ukrainy (jak mówi, jest uchodźczynią ekologiczną), Konrad pochodzi z powiatu makowskiego, to absolwent LO im. M. Curie-Skłodowskiej.
- Mój tata był przez ok. 10 lat przewodniczącym Rady Rodziców w LO. Zawsze mówił, że to jest wspaniałe miejsce, wspaniali ludzie i uczulał mnie: jeśli możesz coś zrobić dla swojej małej ojczyzny, rób to. Wziąłem sobie słowa taty do serca i tam, gdzie mogę, mówię o Makowie, o jego cudownych mieszkańcach i wraz z moją przyjaciółką Mariną zaprosiliśmy tu do Makowa wspaniałych gości, dobrych ludzi. Fajnie, że była tu energetyczna atmosfera, że młodzi ludzie tak fajnie dogadują się ze starszymi.
Marina opowiadała o programie "Pomagajka", o dobrych ludziach, których spotyka na swojej drodze, a uczestnicy konferencji mogli obejrzeć film o jej działaniach.
- Wybieraliśmy szkoły z duszą, miasteczka z duszą. Nie sztuka jest pójść do liceum w Warszawie. O wiele trudniej we zawiejach i zamieciach przyjechać te 80 kilometrów do ludzi, którzy przygotowali to spotkanie z sercem, duszą, uśmiechem. To piękny dzień. I warto zaznaczyć, że są tu dziś ludzie różnych narodowości: ss ą Białorusini, Ukraińcy, Polacy, a jest nam razem dobrze. To jest taki wymarzony świat bez słupków granicznych i nienawiści. Świat, gdzie ludzie uśmiechają się do siebie i nie trzymają kamieni za pazuchą.
Młodych makowian chwaliła także na śropdowym spotkaniu posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska.
- Jako osoba, która zajmuje się pomaganiem od wielu lat, chciałabym też wam uzmysłowić, że na pomagających czyha wiele zagrożeń. Pięknie jest pomagać od czasu do czasu - pojedynczymi gestami, pojedynczymi projektami, ale najtrudniej jest sprawić, by pomoc była systematyczna. Bo najtrudniej jest działać między projektami, kiedy nie ma pieniędzy.
Posłanka zwróciła też uwagę na regulacje, które towarzyszą organizowaniu wydarzeń charytatywnych.
- Każdą zbiórkę publiczną trzeba zgłosić do urzędu skarbowego, powinniśmy mieć umowy wolontariackie, musimy być transparentni, szanować przepisy RODO - wymieniała. - A zatem pomaganie wcale nie jest takie proste. Tym bardziej gratuluję osobom, które się tego podejmują. Gratuluję, że te wszystkie schody potraficie pokonać. Życzę wam jak najwięcej energii i siły w tym pomaganiu.
- Jesteście świetni! - zwięźle podsumowała całe spotkanie Marina.
| Wyświetleń: 168 | komentarze: - | 15:50, 14.01.2026r. | ![]() |