
Temat zabezpieczenia budynków na wypadek przerw w dostawie energii wrócił podczas ostatnich obrad Rady Miejskiej w Różanie. Radna Jolanta Kruszewska zapytała o liczbę i przeznaczenie agregatów prądotwórczych zakupionych w 2025 roku.
Radna Jolanta Kruszewska, korzystając z obecności prezesa Zakładu Gospodarki Komunalnej, zaczęła od prostego pytania o liczbę urządzeń, mówiąc z uśmiechem "starość nie radość, nie pamiętam. Wydaje mi się, że pięć." Prezes ZGK Maciej Wróblewski potwierdził liczbę zakupionych urządzeń i doprecyzował, że "gmina w ramach zarządzania kryzysowego zakupiła jeden duży agregat 125 kW, jeden mały agregat 12,5 kW i trzy agregaty 7,5-8 kW."
Radna zwróciła również uwagę na praktyczną stronę sprzętu i zapytała "ile mamy takich budynków, w których moglibyśmy użyć te agregaty i czy w tych budynkach potrzebna jest specjalna instalacja, żeby móc podłączyć te agregaty." Maciej Wróblewski wyjaśnił, że obiekty obsługiwane przez ZGK w zakresie zaopatrzenia wody i odprowadzania ścieków są przygotowane do pracy na agregatach w razie braku napięcia w sieci lub innych awarii, a odnośnie budynków będących w zarządzie gminy nie potrafił w tej chwili wskazać szczegółów. Dodał, że przy podłączeniu agregatu "na pewno trzeba wykonać instalacje", co oznacza dostosowanie obiektu i modernizację w kwestii przełączenia zasilania, zależnie od tego, czy urządzenie ma autostart, czy uruchamia się je ręcznie. Wskazał jeszcze na konieczność uzgodnień z operatorem sieci, podkreślając, że wymagane jest zgłoszenie do PGE Dystrybucja.
Następnie radna skierowała pytania do burmistrza. Interesowało ją "czy zostały takie przyłącza do agregatów prądotwórczych przygotowane? Jeśli tak, to czy te agregaty prądotwórcze są co jakiś czas odpalane, ponieważ tego wymaga dokumentacja i gwarancja, także czy były odpalane i czy są dostosowane te budynki?"
W imieniu burmistrza odpowiedział wiceburmistrz Marek Osiecki. Jak przekazał, na dziś jednostki podległe nie mają typowo wydzielonej instalacji elektrycznej pod stałe podłączenie agregatu, jednak dodał, że "nie stoi to w przeszkodzie użycia takiego agregatu." Wyjaśnił, że w razie potrzeby jednostka OSP albo Zakład Gospodarki Komunalnej podjeżdża pod wskazany budynek i zasila najważniejsze urządzenia, z pominięciem wewnętrznej instalacji. Marek Osiecki tłumaczył, że automaty i przełączniki mają sens przy stałym wpięciu agregatu w infrastrukturę obiektu, a takiego rozwiązania gmina dotąd nie wprowadzała, ponieważ nie było potrzeby. Wskazał jedyny obiekt z takim podłączeniem, mówiąc, że to nowo wybudowane przedszkole, a nowe budynki mają już być projektowane z możliwością stałego montażu.
Wiceburmistrz Marek Osiecki podkreślał, że zakupione urządzenia "agregatami w pewnym sensie przenośnymi, mobilnymi. Duży agregat jest na przyczepce." Wyjaśniał, że przy użyciu agregatu "podpinamy dane urządzenie do agregatu, pomijając wewnętrzną instalację elektryczną", a takie rozwiązanie pozwala szybko zapewnić zasilanie najważniejszym sprzętom bez przebudowy instalacji w budynku. Zaznaczył, że stałe wpięcie agregatu do instalacji obiektu wymagałoby uzgodnień z operatorem sieci. Na koniec mówił, że agregaty "będą służyły w razie potrzeby zasilenia stacji uzdatniania wody i tego typu rzeczy", gdy pojawi się awaria albo przerwa w dostawach prądu.
| Wyświetleń: 211 | komentarze: - | 16:21, 13.01.2026r. | ![]() |