wtorek, 6 października 2026 r., imieniny Artura, Brunona, Fryderyki

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

Rozkręcili ławkę i jeździli po tartanie. Makowianka szuka sprawców nocnej "zabawy"

Na Stadionie Miejskim w Makowie Mazowieckim doszło do aktu wandalizmu. Grupa młodych osób weszła wieczorem na obiekt, rozkręciła elementy od ławki medycznej i bawiła się nimi na nowej bieżni tartanowej. Klub MKS Makowianka opublikował zdjęcia z monitoringu oraz uszkodzonego sprzętu i wprost wzywa sprawców, by naprawili szkody.

Na profilu klubu pojawił się wpis skierowany do osób widocznych na nagraniach.

- Stadion Miejski to nie jest miejsce wieczornych schadzek, a sprzęt, który znajduje się na terenie obiektu, nie służy do jeżdżenia po nowej nawierzchni tartanowej - napisali przedstawiciele MKS Makowianka.

Na udostępnionych zdjęciach widać metalowe elementy z kółkami, służące do przemieszczania ławki medycznej, porozrzucane przy niebieskiej bieżni. Sama ławka stoi już bez kół. Działacze podkreślają, że części zostały uszkodzone.

- Zapraszamy czwórkę wspaniałych do uprzątnięcia terenu, na którym tak świetnie się bawili w sobotni wieczór, oraz odstawienie ławki medycznej tam, gdzie jej miejsce. Nie jesteśmy pewni, czy to będzie takie proste, ponieważ uszkodzone zostały elementy, dzięki którym można swobodnie przemieszczać ławkę na kółkach - czytamy we wpisie klubu.

Klub zaznacza też, że obiekt jest objęty całodobowym monitoringiem. Na opublikowanych kadrach z kamer widać grupę młodych osób, które najpierw próbują dostać się na stadion, a chwilę później chodzą już po bieżni.

- Byście chociaż odstawili na miejsce, to może nikt by nic nie zauważył. Dobrze, że po 5 minutach zorientowaliście się, że obok jest brama, która może być otwarta, bo byście musieli koleżankę przerzucać przez płot, który również nie służy do skakania - napisali działacze.

MKS Makowianka wyznaczył sprawcom termin na "naprawę" sytuacji.

- Macie czas do jutro, tj. wtorek do godziny 20:00, w przeciwnym razie wiadomo co... - ostrzegają autorzy wpisu. Dodają, że uszkodzone elementy nie są tanie i zapowiadają sprawdzenie, czy po ewentualnej naprawie wszystko działa prawidłowo.

Gdy na pierwszy apel nikt nie zareagował, na profilu klubu pojawił się kolejny post - tym razem z wyraźniejszym, kolorowym ujęciem z monitoringu, wykonanym przy bramie stadionu.

- Cisza, spokój. Nikt się nie odzywa. Żeby przypadkiem nie zmylić zainteresowanych, że ich ubiór zmienił kolor, wrzucamy kolejne zdjęcie sprawców sobotniego aktu wandalizmu, tym razem z perspektywy oświetlonej. Twarzy jeszcze nie będziemy ujawniać, ale czekamy na was z niecierpliwością. Aha i znalazł się kolejny do pomocy - napisali przedstawiciele Makowianki.

Na razie klub liczy, że osoby widoczne na nagraniach same zgłoszą się na stadion, posprzątają i spróbują naprawić wyrządzone szkody.

Fot. MKS Makowianka Maków Maz. / Facebook.



Wyświetleń: 2205 komentarze: -
16:52, 17.11.2025r. Drukuj


Reklama

Warto odwiedzić

Logo infoprasznysz.com