niedziela, 4 października 2026 r., imieniny Rozalii, Franciszka, Edwina

Reklama   |   Kontakt

Aktualności

"To moje małe marzenie". Powiat makowski może mieć kolejne miasto

"To moje małe marzenie" powiedział podczas sesji wójt jednej z gmin w powiecie makowskim. I zaraz dodał, że powiat makowski może mieć kolejne miasto. Nie chodzi o żadne łączenie gmin ani stworzenie od zera nowego ośrodka, tylko o przywrócenie praw miejskich miejscowości, która kiedyś była miastem, a dziś jest siedzibą gminy. 

Autorem tej zapowiedzi był wójt gminy Krasnosielc, Paweł Ruszczyński. Występując przed radnymi powiedział wprost: "Chciałbym, żeby Krasnosielc odzyskał prawa miejskie". Od razu wyjaśnił, dlaczego mówi o tym właśnie teraz. "Wszystko wskazuje na to, że dwukadencyjność zostanie utrzymana i w nowych wyborach będziecie państwo mieli nowych kandydatów na wójta. Dlatego chciałbym, żeby na koniec mojej pracy w samorządzie to było zrobione" - podkreślił.

Ruszczyński od razu uprzedził to, co najczęściej pojawia się w rozmowach w kuluarach. "Nie wzrosną podatki" - zaznaczył. "Bo to jest taki koronny argument przeciwników tej inicjatywy, że jak będzie gmina miejsko-wiejska, to będzie wzrost podatków. Nie, drodzy państwo. To dalej będzie Krasnosielc i wsie okoliczne. Prawa miejskie obejmą miejscowość Krasnosielc, a wsie będą wsiami. Będzie to gmina miejsko-wiejska, tak jak gmina Różan chociażby". Tym samym wójt jasno powiedział, że zmiana dotyczy statusu miejscowości, a nie obciążenia mieszkańców.

Paweł Ruszczyński podparł swój pomysł argumentem historycznym. "W 2029 roku będzie przypadała 160. rocznica utraty tych praw miejskich przez Krasnosielc, więc można byłoby się pokusić, żeby wokół tej daty te prawa miejskie przywrócić" - mówił. Chciał, aby cała sprawa nie skończyła się na dokumentach, lecz stała się jasnym sygnałem, że Krasnosielc wraca do miejskich tradycji.

W dalszej części wypowiedzi przeszedł do konkretów: "Na ten moment, moi drodzy, procedura wygląda w sposób następujący. Niezbędnym elementem do wniosku o nadanie praw miejskich jest posiadanie herbu aktualnego, zatwierdzonego przez Komisję Heraldyczną przy MSWiA oraz flagi. To jest taki element bazowy, bez którego nie możemy zacząć". Dalej poinformował radnych, że przygotowania już ruszyły: "Byliśmy z kolegą na spotkaniu z panem heraldykiem, który podejmie się tego typu pracy. Skarbnik w budżecie gminy zabezpieczyła około 12 tysięcy złotych na prace, które ten pan wykonuje. On przedstawi nam wzór herbu, wzór flagi, pieczęci gminnych, sztandarów, łańcuchów. To w trakcie będzie do nas spływało" - wyliczał.

Następnie opisał, co będzie dalej: "Jeżeli rada gminy zaakceptuje dany wzór, wówczas wysyłamy to do Komisji Heraldycznej przy MSWiA. Oni to zatwierdzają bądź wprowadzają swoje zastrzeżenia czy uwagi. Później konsultacje społeczne z mieszkańcami i do końca marca każdego roku złożenie wniosku do MSWiA o nadanie praw miejskich. Ministerstwo ma czas do końca lipca danego roku kalendarzowego. Jeżeli przyznaje prawa miejskie, to zaczynają obowiązywać od stycznia roku następnego". To więc konkretny plan z wyznaczonymi krokami, a nie ogólna deklaracja.

W czasie tej samej sesji głos zabrał jeden z radnych, który przypomniał, że temat podnosił już wcześniej. "Ja to powiedziałem już na początku tej kadencji, potem to panu wójtowi też wspomniałem, też odnośnie do praw miejskich, że będę całym sercem za tym walczył, by je odzyskać" - mówił. Ale dołożył też drugi wątek: "Będę się upominał i będę o tym przypominał stale, aby doszło do rozszerzenia obszaru samego Krasnosielca o kolejne miejscowości".

Radnemu chodziło o tereny w stronę Nowego Sielca. "Myślimy o tych terenach tutaj właśnie do miejscowości Nowy Sielc. (...) Na pewno nie zlikwidujemy tej wsi, natomiast myślę, że pewne tereny możemy" - mówił radny, zanim przerwano mu wypowiedź.

Do tego pomysłu odniósł się ponownie wójt Paweł Ruszczyński. "No i temat nowego Sielca (...) Taka propozycja była" - potwierdził. Zaznaczył jednak, że nie można zrobić wszystkiego naraz: "Ale tak, jeżeli chcielibyśmy teraz to robić, to też nam to troszeczkę zaburza, znaczy przedłuża ten proces ubiegania się o prawa miejskie". Zaproponował więc prosty krok: "Niech pani przewodnicząca, która jest mieszkanką Nowego Sielca, przeprowadzi wywiad wśród mieszkańców, czy jesteśmy za, czy jesteśmy przeciw".

Teraz wszystko zależy od tego, czy rada pójdzie za tym pomysłem i czy mieszkańcy w konsultacjach powiedzą "tak". Procedura nie jest szybka, ale jak widać po słowach Pawła Ruszczyńskiego, w Krasnosielcu to już się zaczęło i nie jest to luźna rozmowa, tylko realne przygotowania. Jeśli harmonogram, o którym mówił wójt, uda się utrzymać, to w okolicach 160. rocznicy utraty praw miejskich można będzie powiedzieć: Krasnosielc znowu jest miastem. A to już coś, co zapisze się w historii miejscowości, nie tylko w protokole jednej z sesji.

Krasnosielc, fot. Gmina Krasnosielc / Facebook



Wyświetleń: 7021 komentarze: -
15:48, 03.11.2025r. Drukuj


Reklama

Warto odwiedzić

Logo infoprasznysz.com